.

.

piątek, 14 listopada 2014

Motto:
"Każdego można raz okłamać . Odpowiednio  metdycznie postępując w polityce bardzo długo , można okłamywać bardzo dużo osób, ale nigdy nie można okłamywać wszystkich w nieskończoność."
Abraham Lincoln

"Robienie tego samego od lat i oczekiwanie że da to odmienne wyniki może być definicją szleństwa"
lbert Einstaein


Instytut EKOTEST już w 2002 r  po przeprowadzonym dwuletnim  studium projektowym nad Toruńskim podstawowym układem komunikacyjnym stwierdził:
1. od 1991 dawne Województwo Toruńskie przyjęło (za sprawą byłego wojewody Bernarda Kwiatkowskiego błędne złożenia inwestycyjne stawiając  na autostrade A-1 i drogę ekspresową zamiast na rozbudowę ogółno dostepnych obwodnic Torunia oraz na budowę drugiego mostu miejskiego. 

W rezultacie upartego inwestowania przez ponad 30 lat w aż dwie drogi o ograniczonym połączeniu z drogami lokalnymi  Toruń ma południowa i wschodnią obwodnicę (wybudowane z pieniędzy podatników - czyli wszystkich Torunian)  praktycznie całkowicie odcięte od możliwości korzytsania z nich przez mieszkańców  Torunia i całej aglomeracji toruńskiej!

Mało tego osoby winne tych szkodliwych dla mieszkańców Torunia działań same siebie przedstawiają jako rzekomo  osoby szczególnie zasłużone dla Torunia i dzięki którym rzekomo nastąpuje stały i intensywy rozwój Torunia, oraz że bez nich w Toruniu nic nie można by wybudować...

Oczywiscie są to całkowite bzdury i wierutne kłamstwa , bo właśnie z powodu popełnianych przez te osoby od 30 lat nieprwidłowości Toruń np nie ma w ogóle węzła w Czerniewicach. Z dokładnie tych samych powodów  w sierpniu br by odkorkować autstradę A-1 rząd wymyślił ad hoc... jednorozową dotację dla GTC w kwocie 20 mln, po to by przez 3 weekendy sierpnia kierowcy nie musieli płcic w weekendy z autostrde i dzięki temu nie było wielokilometrowych korków na bramkach GTC.     

Powstaje pytanie czy można zminić tą chorą sytuacje komunikacyjną i administracyjną na toruńskim odcinku A-1?  

Tak można, ale najpierw trzeba przyznać i udowdnić  że przez 30 lat działano na szkodę Torunian poprzez przekraczanie uprwnień oraz niedopełninie obowiązków służbowych ( znamiona naruszenia art 231 kk).

Bez tej jednej prostej czynności prawnej, wszelkie wieloltnie "polityczne zaklinania rzeczywistości" w postaci licznych listów do władz samorądowych i do rządu w tej sprawie , po prostu nie mają żadnego  sensu!    


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz