.

.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Drogi Bartoszu - "HECERZE" - Ni ewyezdzą do Australii!
Najciekawsze w 12 latach rządów Toruniem Michał Wielkiego (twierdzącego w tej kampani, że rzekomo zasze  dotrzymuje swoich wszystkich obietnic wyborczych) - dopiera przed nami , gdyż jak obaj wiemy II etap trasy wciągu ul Wschdniej wg koncepcji pęłnomocnikoa Prezydenta Bernarda Kwaitkowskiego jest praktycznie...niewykonalny !


Zapraszam więc do mojego stowarzyszenia Toruńska Zielono-pomarńczowa Alternatywa w ramach którego zamierzam obecnie bez trudu udowodnić moje autrstwo koncepcji mostu w ciągu ul Wchodniej opisanej 17.12. 2002 w Liście otwartym do Przydenta Torunia, osobiście wręczonym przeze mnie nowo wybranemu wówczs Michałowi Zaleskiemu , na umówionym z nim spotkaniu ( w najszybszym możliwym terminie spotkania jaki mi wyznaczono w sekretariacie).

Otóż treść listu z 17.12.2002 oraz łatwa wykonalnośc i wysoka ekonomicznośc i użyteczność  mojego projektu mostu w ciągu ul Wschodniej opartego na założenia Techniczno- ekonomiczne wynikające  z przedstwionego powyżej graficznie studium projektowego z 2002 r  jednoznacnzie pozwalą mi na sadowne udowndneieni mojego autrstwa tej koncepocji , a także nieudolności oraz  plagiatu oraz wyptrzenia istoty idei mojej koncepcji ,a tym samym łamania prawa oraz  niegospodarności w wielkich rozmiarach przez Prezydenta Zaleskiego i/lub jego pełnomocnika ds inwestycji Bernarda Kwiatkowskiego.

Pozdrawiam

Jerzy Czerny


sobota, 15 listopada 2014


Lektura  stron "zaprzyjaznionych":

http://www.nowomostowa.torun.pl/search?updated-min=2014-01-01T00:00:00%2B01:00&updated-max=2015-01-01T00:00:00%2B01:00&max-results=50

piątek, 14 listopada 2014


Hasło: Australia (1)


Cisza wyborcza.

Ostatnia okazja aby się wygadać przez wyborami. Mam jedno do powiedzenia na podsumowanie ostatniej kadencji samorządu przed niedzielnymi wyborami i przed wyborami parlamentarnymi za rok: dziś pierwszy raz bardzo poważnie sprawdzałem ceny biletów lotniczych do Australii. W jedną stronę. 



To bardzo ciekawe , ale ja mam zupełnie inne odczucia wtej sprawie niż "Hecer" Bartosz Dawidowicz. Przypomina mi się bowiem taka menagerska anegdota.
Coucher przyjeżdża na szkolenie loklnych biznesmenów do amerykańskiej miejscowości w rejonie górniczym  objętej od 3 miesiący generalnym strajkiem pracowników wszystkich kopalni. 

W przerwie zagaduje grzecznościowo do jednego z kursantów . A jak Panu idzie biznes? I tutaj ku swojemu zaskonieczeniu nie pada grzecznościowe "Thenk's fein!" , lecz pada nietypowa dla amerykan   litania narzekań na obecna sytuacje.: W całej 20 letniej mojej karierze biznesowej   nie miałem tak złego roku ! Jeżeli ten strajk potrwa jeszcze mieisąc moja firma zbankrutuje - przez 3 miesiące nie dokonałem ani jednej tranzackcji pośrednictwa sprzedaży nieruchomości!
Cocher zkończył czym prędzej rozmowę, odwrócił sie w druga stronę  i oto samo zapytał rozradowaną bizmeswomen siedząca z drugiej strony  obok niego.
Ku swojemu zaskoczneiu ona tez nie odparł rutynowym "Thenk's fein!", lecz z zachwytem zaczeła opowiadą cjak dobrze jej interesy stoją od 3 miesięcy! Zapytał więc zaciekawiony, w jakiej branży dziła jego rozmówiczyni. Ku swojemu zaskoczeniu usłyszał że wbranży sprzedaży nieruchomości...Zapytał zdziwiony - Jak to przecież podczas niepewnej sytuacji jaka jest kilku miesiączny strajk generalny z reguły drastycznie  spadają sprzedaże nieruchomości...nato zadowolona bizneswomen odpowiedizła:  Tak oczywiście że sprzedże nieruchomości w naszej okolicy zcałkowicie sie zatrzymały , ale przeciez dzięki temu również ceny sprzedaży nieruchomości drastycznie poszły w dół! Wytłumaczyłam więc wszystkim moim dotychczsowym klientom i nowo pozyskiwanym ,że obecna sytuacja wbrew pozorom jest dla nichjako zmierzających kupić nieruchomość niezykle korzystna , imam już aż 20 przygotowych do sfinalizownia umów pośrednictwa czekajacych tylko na zkończenie się strajku, co nieuchronnie musi nastąpić, bo przecież nie może zbankrutować cały region!      
    

piątek, 14 listopada 2014

Wybory 16.11.2014 to data  przełomowa dla powstania autetycznego społecznego ruchu samorządowego w Aglomeracji Toruńskiej  oraz dla rozpoczęcia się autentycznego dialogu społecznego oraz prawdziwych  debat merytorycznych o dalszym rozwoju Aglomeracji Toruńskiej.

Wyborco jeszcze nigdy tak wiele w Toruniu nie zależało od Twojego mądrego głosowania!


tak dla Joanny
https://www.youtube.com/watch?v=K6bfLMAv4tc

http://czasmieszkancow.pl/przeslanie-joanny/




   koniec ery dinozaurów
Motto:
"Każdego można raz okłamać . Odpowiednio  metdycznie postępując w polityce bardzo długo , można okłamywać bardzo dużo osób, ale nigdy nie można okłamywać wszystkich w nieskończoność."
Abraham Lincoln

"Robienie tego samego od lat i oczekiwanie że da to odmienne wyniki może być definicją szleństwa"
lbert Einstaein


Instytut EKOTEST już w 2002 r  po przeprowadzonym dwuletnim  studium projektowym nad Toruńskim podstawowym układem komunikacyjnym stwierdził:
1. od 1991 dawne Województwo Toruńskie przyjęło (za sprawą byłego wojewody Bernarda Kwiatkowskiego błędne złożenia inwestycyjne stawiając  na autostrade A-1 i drogę ekspresową zamiast na rozbudowę ogółno dostepnych obwodnic Torunia oraz na budowę drugiego mostu miejskiego. 

W rezultacie upartego inwestowania przez ponad 30 lat w aż dwie drogi o ograniczonym połączeniu z drogami lokalnymi  Toruń ma południowa i wschodnią obwodnicę (wybudowane z pieniędzy podatników - czyli wszystkich Torunian)  praktycznie całkowicie odcięte od możliwości korzytsania z nich przez mieszkańców  Torunia i całej aglomeracji toruńskiej!

Mało tego osoby winne tych szkodliwych dla mieszkańców Torunia działań same siebie przedstawiają jako rzekomo  osoby szczególnie zasłużone dla Torunia i dzięki którym rzekomo nastąpuje stały i intensywy rozwój Torunia, oraz że bez nich w Toruniu nic nie można by wybudować...

Oczywiscie są to całkowite bzdury i wierutne kłamstwa , bo właśnie z powodu popełnianych przez te osoby od 30 lat nieprwidłowości Toruń np nie ma w ogóle węzła w Czerniewicach. Z dokładnie tych samych powodów  w sierpniu br by odkorkować autstradę A-1 rząd wymyślił ad hoc... jednorozową dotację dla GTC w kwocie 20 mln, po to by przez 3 weekendy sierpnia kierowcy nie musieli płcic w weekendy z autostrde i dzięki temu nie było wielokilometrowych korków na bramkach GTC.     

Powstaje pytanie czy można zminić tą chorą sytuacje komunikacyjną i administracyjną na toruńskim odcinku A-1?  

Tak można, ale najpierw trzeba przyznać i udowdnić  że przez 30 lat działano na szkodę Torunian poprzez przekraczanie uprwnień oraz niedopełninie obowiązków służbowych ( znamiona naruszenia art 231 kk).

Bez tej jednej prostej czynności prawnej, wszelkie wieloltnie "polityczne zaklinania rzeczywistości" w postaci licznych listów do władz samorądowych i do rządu w tej sprawie , po prostu nie mają żadnego  sensu!    


"Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli" 

Ewangelia wg św Jana   8:32

Przedstawmy więc tutaj podstawowe fakty i określmy "program pilnych potrzeb projektowych

 wobec podstawowego układu komunikacyjnego Torunia:

1. Toruń to nie tylko ponad 200.000 osób mieszkających w granicach administracyjnych 

Torunia. Toruń to również zurbanizowne przedmieścia szeregu okolicznych miejscowości:

 Przysieku, Małej Nieszawki, Grębocina, Złotoryji , Lubicza i Łysomic!  

2.Podstwowowy układ komunkacyjny Torunia jako bardzo oszcżednościowy układ 

krzyżowy  został opracowany w latach 60-tych w zupełnie innej rzczywistości gospodarczo-

społecznej, a przede wszystkim dla wielkrotnie mniejszej ilości pojazdów samochodowych 

 niż ta z jaką mamy do czynienia obecnie na naszych drogach.  

3.Kiedy wojewoda Toruński w 1991  postanawiał ze on pierwszy w Polsce wybuduje w 

swoim województwie autostradę nie było jeszcze w ogóle mowy o koncepcji ani tym 

bardziej o ustawie o autostradach  płatnych.  

4.W międzyczasie Polska podjęła decyzję o przystąpieniu do UE i przyjeła Unijne wymogi 

techniczne wobec autostrad, które zostały implementowne do polskiego prawa 

rozporządzeniem Ministara Infrastruktury z 1999 r . 

Tymczasem toruński odcink a-1 i południowej obwodnicy poligonowej zaprojektowano

 już na początku lat 90 -tych. 

I tak odcinek autostrdy a-1 Lubicz -Czerniewice oddano 1.07.1998  i nigdy nie będzie

on w stanie spełnić wymogów techniczych jakim musza odpowidać w UE i  w Poslce od 

 1999 r 

Tym czasem decyzje loklizacyjne dla wszystkich odcinków a-1 Czernieiwce -Rusocin

 wydano w 1996 r na 3 lata zanim weszło w życie rozporządzenie z 1999 r. Jest to więc 

"nie reformowalna atostrada" wszystkie po kolei Kujawsko-pomorskie władze 

wojewódzkie od 1998r  udawały że problemu nie ma ,zaś koncenariusz GTC wyszedł 

z założenia, że musi wybudowac autostradę dokładnie wg posiadanych decyzji

loklizacyjnych  z 1996 gdyż każda zmiana projektu, przy konieczności od 2008 udziału

społecznego w postępowaniu oceny oddziływania na śrdowisko... może dla nich 

oznaczać katastrofę "wyjścia całej prawdy na jaw o tej autstrdzie!

Oto  jest prawdziwy powód braku do dziś węzła w Czernieiwich oraz że nikt z

 polityków  nie wie jak ten problem rozwiązać - więc grają "na zwłokę i stan zastany 

przed wejściem prawa UE"....    


.
Naprawianie A-1 i  Toruńskiego podstawowego układu komunikacyjnego od 2000 roku - pytanie tylko z kim i czy to jest w ogóle możliwe przy kujawsko-pomorskich układach urzędniczych? 

Oto mała próbka urzędniczego odsyłania od Anasza do Kajfasza , byle tylko nic nie postanowić...


http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120209/TORUN01/658438216


Urbanista: Toruń potrzebuje płynnych arterii

Dodano: 9 lutego 2012, 0:25 Autor: 
Rozmowa ze Stanisławem Wrońskim, urbanistą, w latach 1967-1997 pracownikiem miejskich i wojewódzkich służb planowania przestrzennego w Toruniu.
- urbanista, w latach 1967-1997 pracownik miejskich i wojewódzkich służb planowania przestrzennego w Toruniu, obecnie projektant w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy i zastępca  Przewodniczącego Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej w Toruniu.
Stanisław Wroński - urbanista, w latach 1967-1997 pracownik miejskich i wojewódzkich służb planowania przestrzennego w Toruniu, obecnie projektant w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy i zastępca Przewodniczącego Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej w Toruniu. (fot. Nadesłane)
- Mieszkańcy ul. Świętopełka, którzy zaskarżyli decyzję środowiskową dla trasy średnicowej, wiedzieli, że miała to być droga międzyosiedlowa. Niektórzy jednak nie mieli świadomości, że w przyszłości będzie to arteria z dwoma trzypasmowymi jezdniami. Od kiedy ta trasa figuruje w planach zagospodarowania Torunia?

- Te nieporozumienia wynikają z braku wiedzy. Bez wątpienia mieli ją jednak deweloperzy czy spółdzielnie, które budowały i sprzedawały mieszkania w pobliżu planowanej trasy. I tam doszukiwałbym się nieporozumień, a nie na linii mieszkańcy - władze Torunia. Przecież miasto ustawowo zobowiązane jest do zapewnienia będącego interesem publicznym ładu przestrzennego, którego podstawowym elementem jest dobry, "przejrzysty” i bezpieczny dla mieszkańców i kierowców układ komunikacyjny, realizowany z korzyścią i w interesie wszystkich, a nie tylko wybranej grupy mieszkańców, którzy - w opisywanym przypadku - od zawsze, mieli lub powinni mieć świadomość przebiegu trasy w ich sąsiedztwie. Średnicówka w obecnym przebiegu została bowiem wyznaczona już w planie ogólnym zagospodarowania przestrzennego Torunia z 1961 r. Wtedy nieco inny był tylko jej przebieg we wschodniej części miasta - miała powstać w śladzie obecnej ul. Skłodowskiej-Curie. Jej obecny przebieg od ul. Olsztyńskiej do ul. św. Józefa został ustalony w planie ogólnym z 1966 r., czyli 46 lat temu, rok przed tym, jak rozpocząłem pracę w Pracowni. Obecnie, w obowiązującym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Torunia, przebiega tym samym śladem. Następnie przez wszystkie lata tereny pod trasę były wykupywane i trzymane w rezerwie. Ten wolny od zabudowy pas doskonale widać na zdjęciach satelitarnychTorunia. A to wszystko dzięki konsekwentnej polityce lokalizacyjnej miasta. Problem w tym, że plany zagospodarowania nie objęły terenów mieszkaniowych w bezpośrednim sąsiedztwie trasy. Miasto mogło skorzystać z tego instrumentu i zawczasu zabezpieczyć się przed kolizyjną - zbyt bliską - zabudową terenów wzdłuż trasy. Taki błąd popełniono również m.in. w przypadku budowy ostatniego odcinka trasy Kościuszki i Podchorążych.

Przeczytaj także: Zielone światło dla budowy północnej trasy średnicowej w Toruniu!
reklama
- Urbaniści podkreślają, że północna trasa średnicowa to jedna z najważniejszych tras w mieście. Dlaczego ma tak duże znaczenie?

- Ta miejska arteria została zaplanowana nie po to, jak sugerują jej przeciwnicy, by wprowadzić tranzyt w środek miasta i ułatwić przejazd dla tirów jadących np. z Warszawy w kierunku Gdańska czy Bydgoszczy, lecz po to, by znacznie usprawnić ruch wewnątrz miasta, między osiedlami. Z praktyki wiadomo, że tego typu trasy w co najmniej 90 proc. przenoszą ruch miejski. Ewentualny tranzyt to maksymalnie pozostałe 10 proc. ruchu. To ma być trasa z niewielką liczbą skrzyżowań, sygnalizacji świetlnych, z ograniczeniem np. do 70 km na godz., z dobrze skoordynowaną zieloną falą, gdzie nie trzeba wykonywać zbyt wielu manewrów, ruszać, hamować. Trasa, która sprawnie i szybko rozprowadzi ruch między poszczególnymi częściami miasta, na drogi zbiorcze, a następnie - lokalne. Tranzyt w tej chwili dość sprawnie omija Toruń, jadąc np. drogą ekspresową S10 i to z niej, a nie ze średnicówki będą korzystać częściej kierowcy ciężarówek zmierzający w kierunku Bydgoszczy. Warto też wspomnieć, że w planach jest budowa dalszego ciągu północnej obwodnicy Torunia - najpierw między Grębocinem a Ostaszewem, a następnie w kierunku Rozgart. To będzie kolejna trasa w okolicach naszego miasta, która przejmie ruch na linii wschód-zachód. Ruch rozłoży się więc na wiele tras.

- Wielu mieszkańców obawia się, że będą mieć pod oknami sześć, a miejscami osiem pasów ruchu. A to oznacza hałas i spaliny.

- Im więcej pasów, tym lepiej trasa rozprowadza ruch, a to się przekłada także na znacznie mniejsze korki i mniejszą uciążliwość dla mieszkańców w postaci np. hałasu. ale to nie ten przypadek. Jej klasa techniczna i funkcjonalna w stosunku do planowanej w latach 70. została znacznie zmniejszona. Średnicówka nie będzie mieć sześć pasów ruchu i nie można jej nazwać autostradą w mieście. Będzie mieć docelowo po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, a w pierwszym etapie po jednym. Pod względem hałasu będzie zdecydowanie mniej uciążliwa niż trasa szybkiego ruchu. Samochody jadące 90 km na godz. i szybciej generują większy szum, nieznośny świst, niż te, które poruszają się 60-70 km na godz.

Przeczytaj także: Budowa mostu w Toruniu. Zdzisław Bociek złożył wniosek do prokuratury

- Jak sprawić jednak, by trasa była mniej uciążliwa dla mieszkańców? Czy można byłoby ją poprowadzić np. w zagłębieniu lub tunelu?

- Kilka miesięcy temu byłem w Genui. Dopiero wyjeżdżając, uświadomiłem sobie, że jadę autostradą, przez sam środek miasta, biegnącą częściowo na kilkukilometrowym wiadukcie i częściowo w otwartym od góry estetycznym, dźwiękochłonnym "tunelu”. W niektórych miejscach jest usytuowana kilka metrów od domów. W przypadku naszej średnicówki, w rejonie zabudowy mieszkaniowej, można by ją budować w zagłębieniu - wiem wysoki poziom wód gruntowych - ze schodzącymi się do środka estetycznymi, niskimi ekranami. Natomiast, jeżeli chodzi o stawy przy ul. Świętopełka, pamiętam, że w latach 70. lub 80., był tam, w miejscu planowanego węzła, wybierany torf m.in. do rekultywacji przyulicznej zieleni. Te zbiorniki powstały sztucznie, nie miały żadnych wartości przyrodniczych. W ciągu wielu lat nabrały walorów przyrodniczych, co jest przykładem ekspansji i przystosowywaniem się przyrody. Stopniowe ich "wygaszanie” - czyli odwrotny proces - powinien się zacząć już kilka lat temu, np. poprzez "wypieranie” i przenoszenie gatunków będących pod ochroną w inne miejsca. Na to jednak chyba zabrakło czasu.

- Miasto chce teraz zrealizować dwa etapy średnicówki - między Szosą Chełmińską a Grudziądzką oraz między Grudziądzką a ul. Skłodowskiej-Curie. Czy te odcinki usprawnią ruch w mieście?

- Każda nowa droga w mniejszym lub większym stopniu usprawnia komunikację w mieście, a każda dodatkowa trasa na linii wschód-zachód jest niezbędna. W tej chwili przejazd z jednego końca miasta na drugi zajmuje kilkadziesiąt minut, bo nie ma ani jednej drogi ukończonej na całej długości. Funkcjonuje pewien fetysz, wynikający z niewiedzy i podbijany przez pewne, egoistyczne grupy osób nierozumiejących, że mieszkają w mieście lub chcących sobie stworzyć w nim wiejską enklawę - sielankę, a miasto oprócz wszystkich zalet posiada pewne uwarunkowania. Przecież miasto winno rozwijać się przez dodawanie - dopełnianie znaczy to, że każde kolejne działanie winno być uzupełnieniem działań wcześniejszych. Budowa tylko części każdej trasy, bez możliwości jej kontynuacji jest bez sensu. To byłaby proteza i nieefektywnie wydane pieniądze. To grupa osób myślących, że blokując, odstępując od realizacji ciągłości trasy, uniknie się problemu. Przecież samochody zamiast swobodnie i bezpiecznie przemieszczać się z zachodu na wschód, po dobrej i wyciszonej trasie, w tej samej ilości, będą musiały się przeciskać istniejącymi ulicami osiedlowymi, bo ruch samochodowy jak woda, jeżeli nie ma jednego szerokiego koryta i tak w tej samej ilości, płynąć będzie różnymi odnogami. Niestety, i ten odcinek średnicówki będzie jedynie częścią, a nie pełnowartościową arterią umożliwiającą przejazd przez miasto bez nadmiernego kręcenia kierownicą. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat powstało kilka dróg w tym układzie, ale żadna w całości. W latach 70. była budowana trasa W-Z, czyli Szosa Bydgoska, Broniewskiego, Kraszewskiego, Odrodzenia i Przy Kaszowniku. Trakt urywa się na pl. Pokoju Toruńskiego, a jej piąty etap, między pl. Pokoju Toruńskiego a ul. Traugutta wciąż czeka na realizację. Trasa Kościuszki też nie ma ciągłości. Mamy dogodny układ od pl. Daszyńskiego przez Żółkiewskiego, Kościuszki do Grudziądzkiej. Dalej trasa się urywa. Budowa brakującego odcinka między Grudziądzką a Szosą Chełmińską poniżej ul. Podgórnej, znacznie usprawniłaby przejazd między osiedlami. Stoi jednak pod znakiem zapytania. Magistrat dopuścił - w pierwszym i drugim przypadku - do tego, by przy brakujących fragmentach ważnych dla miasta tras powstały budynki. To błąd i brak konsekwencji w realizacji obowiązujących od wielu lat planów.

- Wielu urbanistów krytycznie oceniało zmianę lokalizacji mostu - z ul. Waryńskiego na Wschodnią. Podziela pan te oceny?

- Jako członek Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej byłem przeciwko budowie mostu na wysokości ul. Wschodniej. Ta lokalizacja, którą nic nie uzasadniało, stała w sprzeczności z planamizagospodarowania miasta, które były tworzone przez ostatnie kilkadziesiąt lat, a dokładnie do 2006 r. Ten most również jest protezą. Niczego nie łączy. Nie ma kontynuacji na północ w kierunku Gdańska czy też do węzła Czerniewice i drogi ekspresowej S10. Węzeł Kluczyki zaplanowano bowiem w przebiegu trasy staromostowej. Przy tak wysokim zadłużeniu miasta mało prawdopodobna wydaje się budowa, za kolejne setki milionów, dalszego odcinka trasy wschodniej między ul. Wschodnią a Grudziądzką. Obecna lokalizacja przeprawy to błąd, za który słono zapłacą przyszłe pokolenia torunian. Protestowałem, i to nawet publicznie przeciw tej lokalizacji, ale do czasu, gdy można było jeszcze wrócić do wersji w ul. Waryńskiego. Gdy zapadły ostateczne decyzje i były przyznane środki, bojkot tej - przy wszystkich negatywnych skutkach - lokalizacji byłby sabotażem. Przyjąłem w tym przypadku zasadę mniejszego zła, gdyż Toruniowi drugi most potrzebny jest "jak kani dżżu”. Bez niego miasto się "udusi”.

- A co stoi na przeszkodzie do budowy dalszego odcinka tej trasy?

- Układ na zbiegu ul. Wschodniej a Skłodowskiej-Curie, czyli skrzyżowanie dwóch tras północ-południe, ul. M. Skłodowskiej-Curie i torów kolejowych można bez wątpienia nazwać węzłem gordyjskim. Poza tym trzeba będzie wyburzyć nowe bazy i magazyny. Wiadukty trzeba będzie zbudować m.in. na skrzyżowaniach z ul. Polną, Kociewską i znów nad torami kolejowymi, aby odsunąć drogę od fortów, gdzie są siedliska nietoperzy. Tymczasem tereny pod trasę nowomostową z przeprawą na wysokości ul. Waryńskiego były rezerwowane od kilkudziesięciu lat. Znacznie czytelniej wpisuje się ona w układ komunikacyjny miasta, łączy z innymi trasami np. W-Z i średnicówką, łatwo i sukcesywnie rozprowadza w mieście ruch, również w pierwszym etapie poprzez włączenie do pl. Pokoju Toruńskiego. W ostatnich latach pogarsza się przebieg trasy nowomostowej, co w konsekwencji może doprowadzić do jej wyeliminowania. W pasie, w którym miałby powstać, pozwolono na wydobywanie iłów, osiedle przy Podchorążych, itp.


Przeczytaj także: Toruń. Mówią "nie" dla toruńskiej średnicówki. Dlaczego?

- Nie dziwią więc pana protesty np. mieszkańców działek PZWANN, którzy są przeciw budowie mostu na wysokości ul. Wschodniej? 

- Zupełnie nie. Tym bardziej, że uczestniczyłem w lokalizowaniu tej zabudowy na ul. Świerkowej w kształcie litery ”L”. Zabudowa wpisana była w ówczesne skrzyżowanie na pl. Daszyńskiego tak, aby mieszkańcy byli maksymalnie oddaleni od projektowanej jezdni i mogli zielenią odseparować się od ulicy. Nikomu wiele lat temu nawet przez myśl nie przeszło, że może tam powstać most i skomplikowany, trzypoziomowy węzeł. Gdybyśmy wówczas wiedzieli, że w pobliżu tych domów, na wysokości dachów wyrośnie estakada łącząca ul. Żółkiewskiego z Szosą Lubicką, nigdy by tam nie wyznaczono zabudowy mieszkaniowej. Wielu z mieszkańców działek PZWANN o planach dowiedziało się z dnia na dzień. Tymczasem miasto powinno być przewidywalne i konsekwentne w swoich zamierzeniach. Jeśli zmienia plany i wyznacza tak ruchliwą trasę w miejscu, gdzie nigdy nie była ona planowana, powinno ponosić tego skutki. W tym przypadku zamiast stawiać tuż pod oknami domków ekrany akustyczne, magistrat winien je wykupić lub ponosić koszty odszkodowań. Nie dziwię się, że mieszkańcy walczą o swoje i sięgają po wszelkie możliwe rozwiązania, ale budowy mostu już nie można przerwać. Jest już za bardzo zaawansowana finansowo i rzeczowo. To byłaby dla miasta katastrofa.

- Średnicówka - zwłaszcza między Skłodowskiej-Curie a Grudziądzką - może być więc przez wiele lat protezą trasy wschodniej?

- Władze Torunia zdecydowały się na budowę odcinka średnicówki właśnie ze względu na budowę mostu w ul. Wschodniej i przeszkody związane z jej dokończeniem w kierunku Gdańska. I tu nie trzeba być urbanistą, żeby dojść do wniosku, że lepszym rozwiązaniem byłaby trasa nowomostowa. Ona w pierwszym etapie kierowałaby ruch prosto w kierunku na Gdańsk - przez zmodernizowane rondo przy pl. Pokoju Toruńskiego i zmodernizowane ulice Przy Kasowniku, Warneńczyka i Grudziądzką. I nie byłyby to dodatkowy ruch, ale ten sam, z istniejącego mostu i ul. Odrodzenia. Toruń jak powietrza potrzebuje nowych i drożnych tras na linii północ-południe. W układzie wschód-zachód mamy ich już kilka, ale żadna nie jest drożna na całej długości, o czym może świadczyć kształt miasta i jego rozwój na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.

- Co więc poszło nie tak w planowaniu nowych tras w Toruniu?

- Zabrakło konsekwencji, czyli jednej z najważniejszych zasad, jakie obowiązują w urbanistyce. Miejska Pracownia Urbanistyczna w Toruniu przez wiele lat była wysoko oceniana w swoim rzemiośle. W latach 60 i 70. XX w. mówiło się nawet o toruńskiej szkole urbanistyki. Planując - wyrwaną z kontekstu, niewpisaną w logiczny układ komunikacyjny miasta, a wręcz go demolując - trasę wschodnią mostu bez realnej możliwości jej kontynuacji w kierunku północnym i logicznego włączenia na południu do drogi nr10, nie kończąc małej trasy W-Z od pl. Pokoju Toruńskiego do ul Traugutta, rezygnując z ciągłości trasy Kościuszki, nie budując mostu na wysokości ul. Waryńskiego czy obudowując i psując zarezerwowany korytarz, roztrwaniamy kapitał miasta tworzony przez kilka dekad konsekwentnej polityki przestrzennej.Niedokończone inwestycje drogowe to pięta achillesowa Torunia. Brak tych rozwiązań psuje cały układ komunikacyjny miasta. W ciągu ostatnich lat nie powstała w całości żadna trasa, która zapewniałaby ciągłość na całej przez całe miasto, która znacznie usprawniłyby poruszanie się wewnątrz miasta i pomiędzy osiedlami. Władze Torunia całą energię skupiły na "przepchnięciu” lokalizacji i budowie nowego mostu, zapominając o konsekwencjach oraz możliwości i potrzebie włączenia się do węzła autostradowego w Czerniewicach. Należy jednak zauważyć inne pozytywne działania miasta w tym kierunku. Cenna jest modernizacja wylotówek, budowa lokalnych ulic, ISPA, wykorzystywanie środków unijnych. W przyszłości, z pełną konsekwencją i determinacją winny realizować kolejne odcinki średnicówki, które wyprowadzą ruch z nowego mostu do zachodnich części miasta i w kierunku Gdańska, aby nie dopuścić do zatkania ul. Żółkiewskiego, Lubickiej i Skłodowskiej-Curie.

Toruńskie "przeprawy z przeprawą"







http://antonimezydlo.pl/dzialalnosc-dla-torunia/archiwum/porownanie

Porównanie

Toruń, kwiecień 2006 r.
 

Zestawienie ważniejszych danych o dwóch porównywanych arteriach drogowych w Toruniu


Most na wysokości
ul. Waryńskiego
TRASA NOWOMOSTOWA

 
Most na wysokości
ul. Wschodniej
TRASA WSCHODNIA

 

Lokalizacja od 1966 r. potwierdzana kolejnymi planami ogólnymi miasta z 1975 i 1986 r.

W 1998 r. opracowano prognozę ruchu na 20 lat tj. do 2018 r., która była podstawą do symulacji przestrzennego rozkładu ruchu samochodowego na całej sieci ulicznej w mieście.

Z trzech analizowanych lokalizacji optymalną okazała się "Trasa Nowomostowa". Potwierdzono słuszność lokalizacji z 1966 r.

Miasto od 1966 r. rezerwuje tzw. korytarz drogowy dla całej trasy tj. 6,7 + 2= 8,7 km.
Ten wariant narusza cmentarz przy ul. Antczaka.

Istnieje możliwość etapowania budowy.

Etapem I-wszym (na okres około 40 lat) ma być odcinek od Placu Pokoju Toruńskiego przez ul. Traugutta, rz. Wisłę, ul. Podgórską, ul. Łódzką (3,7 km) do południowej obwodnicy S10. Odcinek od ul. Łódzkiej do obwodnicy to dodatkowe 2 km. Łącznie długość dróg I-wszego etapu wynosi 5,7 km.
Ten wariant nie narusza cmentarza i zdecydowanie ogranicza wycięcie drzew w parku przy ul. Antczaka.

Ważną korzyścią tego zakresu robót jest dokończenie budowy ostatniego odcinka tzw. trasy Wschód-Zachód, który miał spiąć Plac Pokoju Toruńskiego z ul. Traugutta.

Ten odcinek wyczekuje na skoordynowanie robót drogowych z arterią mostową.

Na etap I-wszy uzyskano decyzję o warunkach zabudowy, która jest jeszcze ważna do 14 listopada 2006.

Decyzja była uzgodniona pod względem ochrony środowiska i środowiska kulturowego. Trasa uzyskała akceptację.
 

Miasto nie przewidywało arterii w tym miejscu.

Brak rezerwy terenowej.

Plany miejscowe przewidują na całym przebiegu tej trasy budownictwo jednorodzinne, usługi i tereny rekreacyjne.
 
Dla obu wariantów współczynniki obciążenia ruchem na mostach z uwzględnieniem istniejącego mostu im. Józefa Piłsudskiego są jak niżej:
(współczynnik obciążenia ruchem) = (natężenie ruchu) / (przepustowość)
wyrażone w %

istniejący most Piłsudskiego: 80%
"Trasa Nowomostowa": 61%
to oznacza, że nowy most przejmuje duży procent ruchu samochodowego.
 

istniejący most Piłsudskiego 128%
"Most Wschodni" 47%
to oznacza, że mieszkańcy nie akceptują oddalonej lokalizacji mostu od Ąródła i celu podróży.
 
Drugim ważnym argumentem są koszt budowy:

Koszt budowy I-wszego etapu od Placu Pokoju Toruńskiego do ul. Łódzkiej: 450 mln zł
Długość trasy: 3,7 km
Długość mostu: 1,2 km

W kosztach uwzględniono wzmocnienie konstrukcji sklepienia fortu na Placu Pokoju Toruńskiego, oraz przebudowę skrzyżowania Przy Kaszowniku - ul. Warneńczyka.
 

Koszt budowy trasy od ul. Lubickiej do ul. Łódzkiej: 680 mln zł
Długość trasy: 3,9 km
Długość mostu: 2,0 km

Jest to spowodowane terenami zalewowymi po obu stronach rzeki.

Zachodzi potrzeba budowy tunelu pod Placem Daszyńskiego w kierunku u1.Wschodniej.

Planowane jest duże rondo.

Nowa geometria węzła drogowego wymusza całkowitą przebudowę, zmodernizowanego w tym roku skrzyżowania ulicznego.

Bardzo kosztowna jest przebudowa miejskiej podziemnej infrastruktury technicznej.

Likwiduje się tramwaj w ul. Wschodniej.
 

Do kosztu budowy należy doliczyć 2 km odcinka od ul. Łódzkiej do obwodnicy S10.
 

Do kosztu budowy należy doliczyć odcinek1,5 km od małej średnicowej do obwodnicy, w tym wiadukt w ciągu ul. Okólnej.
 

Nie zachodzi potrzeba wyburzeń wartościowych obiektów.
Arteria przechodzi przez nieużytki i tereny wojskowe.
 

Wyburza się około 45 wartościowych budynków mieszkalnych, oraz zakład pracy chronionej przy ul. Lipnowskiej.
 

Wniosek końcowy:
Całemu zamieszaniu wokół budowy nowego mostu przez Wisłę są winne obecne władze Torunia.

Przecież gdy rozpoczynały kadencję gotowa była dokumentacja na budowę arterii od Placu Pokoju Toruńskiego przez Wisłę do ul. Łódzkiej. Nic tylko budować!

Zmieniono lokalizację świadomie, pomimo posiadania specjalistycznych opracowań i analiz w tej sprawie. Opracowania uznano za niewiarygodne.

Prezydent miasta podjął decyzję na podstawie nieprawdziwych tez. Rozpowszechnił informację, że Ministerstwo odrzuciło trasę "nowomostową", a wybrało lokalizację "wschodnią" i tylko na nią uzyskamy wsparcie finansowe. Jednak most nie figuruje w żadnych planach krajowych.

Wiadomo od dawna, i tak jest i dzisiaj, że budowa mostu fest wyłącznie pretekstem dla przebiegu przez miasto drogi krajowej nr 15.

Most nie jest potrzebny tranzytowi. Most jest potrzebny miastu.

Ruch wewnątrzmiejski stanowi 95 %, a tranzyt 5 %.

Dla tranzytu przewiduje się ruch autostradą i południową obwodnicą.

Opracował:

inż. Andrzej Milkowski
Toruń rusza z nowymi inwestycjami
Rynek Infrastruktury  źródło: ew / Rynek Infrastruktury  05.12.2013  
Toruń rusza z nowymi inwestycjami


Po wybudowaniu nowego mostu, Toruń zabiera się realizację kolejnych drogowych wyzwań. Tym razem będzie to projektowanie odcinka Trasy Wschodniej od placu Daszyńskiego do ulicy Grudziądzkiej przy rogatkach miasta. 3 grudnia w urzędzie miasta podpisano umowę w tej sprawie.
Zaplanowana trasa będzie stanowić część nowego przebiegu drogi krajowej nr 91 i jednocześnie przedłużenie nowego mostu drogowego. – Jeśli powiedziało się A, trzeba konsekwentnie powiedzieć B. Wybudowaliśmy nowy most przez Wisłę, ale – chociaż to ogromna inwestycja – jest to tylko fragment Trasy Mostowej Wschodniej. Nie osiadamy na laurach i teraz czas na kolejny etap – od pl. Daszyńskiego do wyjazdu z miasta na ul. Grudziądzkiej , w okolicy Centralnego Cmentarza Komunalnego – mówi prezydent Torunia Michał Zaleski.
W projektowaniu jest już drugi po nowym moście etap Trasy Mostowej od skrzyżowania ulicy Lipnowskiej z Łódzką do granic miasta w Czerniewicach. Ta inwestycja zakłada też przebudowę tunelu. Miejski Zarząd Dróg ogłosił w czerwcu przetarg na zaprojektowanie trzeciego odcinka. Najkorzystniejszą umowę złożyło Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego w Gdańsku z kwotą 2,073 mld zł brutto.

– To nasz powrót do Torunia po latach, gdyż jesteśmy autorami studium wykonalności dla Trasy Nowomostowej. Teraz niejako będziemy kontynuować to zadanie. Największym wyzwaniem tego przedsięwzięcia jest złożoność pod względem komunikacyjnym, infrastrukturalnym i społecznym, bo nasze propozycje będą konsultowane z mieszkańcami. Jestem jednak pewny, że nasz zespól temu wyzwaniu podoła – mówił przy podpisaniu umowy Jan Kosiedowski, prezes Biura Projektów Budownictwa Komunalnego.



Projektowany odcinek połączy plac Daszyńskiego z ulicą Grudziądzką i jest częścią realizacji Trasy Wschodniej biegnącej od ulicy Łódzkiej do Grudziądzkiej w ramach nowego przebiegu drogi krajowej nr 91 (wcześniej droga krajowa nr 1) przez Toruń. Trasa główna to droga klasy G dwujezdniowa z dwoma pasami ruchu w każdą stronę o nośności wymaganej dla dróg krajowych do 115 kN/oś wraz z drogami dojazdowymi, chodnikami, drogami rowerowymi oraz infrastrukturą techniczną.
W ramach zadania ma zostać sporządzona pełna dokumentacja projektowa. Do zadań wykonawcy będzie należało także pozyskanie wszelkich zgód i decyzji w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz zgody na realizację inwestycji budowlanej. Miasto, na realizację zadania, będzie się starało o pozyskanie dofinansowania ze środków Unii Europejskiej.
Na początku przyszłego roku ma być gotowe opracowanie koncepcji programowo-przestrzennej wraz z przeprowadzeniem oceny wpływu planowanej drogi na bezpieczeństwo ruchu drogowego, wraz z prezentacją na potrzeby konsultacji społecznych oraz wizualizacji wariantów.
Na przygotowanie dokumentów niezbędnych do wydania decyzji środowiskowej, w tym przeprowadzenie audytu BRD wraz ze złożeniem wniosku o wydanie ZRID, wykonawca ma czas do 3 lutego 2015 roku.
Po pozyskaniu wymaganych decyzji administracyjnych planuje się ogłoszenie przetargu na wybór wykonawcy robót budowlanych. Szacowany termin rozpoczęcia prac, po uzyskaniu środków zewnętrznych, to połowa 2016. Oddanie drogi do użytkowania planuje się na 2018 rok.
Toruń 10.10.2014

Stowarzyszenie Poszkodwanych Budową Planowanej A-1/S10 ( założonej w kwietniu 2003 gdy okazało się że Polska świdomie chce obejść w wymaganej do 1.05 .2004 pełnej implementacji prawa UE konencja z Aarchus o odstępie społęczeństwa do detycyzji i wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotycżacych ochrny środowiska/*) oraz Stowarzysznie PPS Toruńska Zielono-pomarańczowa Alternatywa  w Torunu9 zożne w kwietniu 1998 r) już w 2004 roku w wyniku prowadzonej akcji prawnej od kwietna 1998 oraz prywatnego dziennikarskiego śledztwa ustaliło cały szereg bardzo poważnych nieprwidłowści urzędniczych majacych wszelkie znamiona przestęstw służbowych z art 231 kk art 233 kk art 271 kk  art 272 kkk art 273 kk art 296 kk art 286 kk dających podstawę do unieważnienia Koncasj na budowe i uzytkowanie Autstrdy A-1 na odcinku Czerniewice Nowe Marzy dla GTC.
Niestety  wprowdzona 21.03 .2003 SPECUSTAWA Prawo Budowlane  pozbawiajace prawa strony przy inwestycjach budowlanych stowarzyszenia i inne osoby nie bedące bezposrednimsasiadem budowanej inwestycji.
SPECUSTAWA została uchwalona poprzezobejscie obowizujacej Polskę  od dnai opublikownaie w dzienniku Ustaw tj od 23.03.2003 Konwencji z Aarhus o udziale społeczeństwa w decyzjach dotyczących środwiska którazostła implemntowana do polskiegoprawauchylajac SPEC USTAWE prawo budowlne dopiero Ustwaa O ocenach odziływania na środowiskao z 3.10 2008 ,co natychmiast zaowcowłąo bezapelacyjnym wygraniem przez polskie Stowrzyszenai Ekologicnz skargi nałamanie przez GDDKIA oraz przez Polskę Ustawy o ochronie terenów NATURA2000. www.dolina-rospudy.blogspot.com

Obecne sytuacja korków na A1 oraz decyzja rzadu by by im zapobiec dopłacic 20 mln Koncesjonariuszowi który ma zeledie dwukrotnie wyższy kapital niż ta jedno miesięczna  dotacja rządowa naruszjaca ewidentnie ustawa o Ochronie Konkurencji  i Konsumentów i stanowiąca niedzwolone wspieranie i preforowanie jednej z prywatnych firm, daje wszelkie podstawy by wznowić wniosek SPBP A1/S10 z 2004 r na podstwie art 145 kpa.  


DOWÓD 1

Akcja w sprawie "arogancji urzędniczej byłego wojewody toruńskiego  w latach 1991-2002 na toruńskim odcinku A-1http://www.zb.eco.pl/zb/119/transpor.htm http://www.zb.eco.pl/zb/162/transpor.htm#a1 
http://www.tygodnik.com.pl/numer/276426/podsiadlo-felieton.html  http://www.zb.eco.pl/zb/162/odyseja.htm
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/2383960,ekoodyseja-2001,id,t.html 
www.aomkatharsis.blogspot.com
www.dolinarospudy.blox.pl
http://www.goldenline.pl/grupy/Organizacje_i_stowarzyszenia/ratujmy-doline-rospudy/sprawa-s8-przez-doline-rospudy-5-lat-pozniej,3374214/


DOWÓD 2.  List Otwarty z 17.12.2002 do nowo wybranego prezydenta Torunia  Michała Zaleskiego
http://zwodzony-most.blogspot.com/

TOWARZYSTWO EKOLOGICZNEGO TRANSPORTU 87-102 TORUŃ 4 SKR POCZT 13 Toruń dnia 17.12.2002
LIST OTWARTY DO PREZYDENTA MIASTA TORUNIA 

,,Z wielkim zdziwieniem znajduję ostatnio w lokalnej prasie artykuły i wypowiedzi samorządowych urzędników i polityków twierdzących, że najlepszym miejscem do lokalizacji drugiego mostu miejskiego byłby prawnie chroniony rezerwat ,,Kępa Bazarowa,, .Tym bardziej jest to dla mnie zadziwiające, gdyż właśnie 13.12:.2002 w Kopenhadze zostały zakończone negocjacje na temat - warunków przystąpienia Polski do UE, a przecież podstawowym, warunkiem naszego przyjęcia jest dostosowanie naszego prawa i 
zasad jego egzekwowania do wymogów prawa Unii Europejskiej. Przecież okres jaki mamy do 1.05.2004, by stać się pełnoprawnym członkiem UE, jest właśnie w po to nam dany, by sprawdzić czy Polska faktycznie realizuje przyjęte ustawy dostosowujące nasze prawo czy też tylko pozostają one na papierze i w zapewnieniach polityków! Przecież w tym okresie każdy obywatel lub organizacja polska lub z Unii Europejskiej może zaskarżyć Wysoką Układającą się stronę RP o ewidentne łamanie np. prawa ochrony 
środowiska! Czyżby więc Toruń nie chciał już korzystać przy budowie nowego mostu, a także przy innych inwestycjach ze środków UE, no bo przecież podstawowym warunkiem jaki trzeba spełnić przy każdym wniosku o nie jest właśnie ocena oddziaływania inwestycji na środowisko! Tej procedury inwestycyjnej standardowo wymagają wszystkie Europejskie Banki, a ponieważ Banki te maja obecnie również większościowe udziały polskich banków, bez spełnienia wymogów pozytywnej O.O.Ś. można z góry zapomnieć o 
jakiejkolwiek nowej inwestycji. A jak może być pozytywna O.O.Ś. jeżeli już sama proponowana lokalizacja ma znamiona ,,podżegania,, do przestępstwa z art. 188 k.k. ? Przecież art. 26 a 1.1 Ustawy o ochronie przyrody (Dz. U. nr 99 poz. 1079 z 2001 r. ..zabrania lokalizować inwestycji mogących szkodliwie oddziaływać na środowisko" (a wszystkie inwestycje drogowe zalicza się właśnie do takich) na terenach objętych ochroną przyrody lub w ich otulinach. No chyba, że ktoś zdecyduje się tak jak Biuro 
Projektowe Transprojekt Gdański w 1991 r. który po prostu zataił II ostateczna część O.O.Ś wykonana przez renomowany Instytut Ochrony Środowiska w Warszawie, gdy okazał o się  że ,,autorzy sugerują zmianę lokalizacji Węzła w Czerniewicach,, a przedkładał tylko I część O.O.S pt.  ,,Przeprawa mostowej przez rzekę Wisłę,,: ( most 0,998 km + przyczółki) oraz  potwierdzająca nieprawdę pozytywną Opinię o tej Ocenie byłej V -ce Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Ochrony Środowiska w Toruniu 
a następnie Radcy Prawnego ABiEA w Toruniu i od maja 2002 Radcy Prawnego MZD w Toruniu, autorki m.in.skandalicznych uchwał o wyznaczeniu Stref Płatnego Parkowania. Ale czy nie dość Toruniowi międzynarodowej kompromitacji jaką nieuchronnie według mnie skończy się sprawa toruńskiego odcinka ,,Transeuropejskiej Autostrady Północ Południe... z Lubicza do Czerniewic,,?Przecież wybudowano, ze środków pochodzących z budżetu (wbrew ustawie o płatnych autostradach która pozwalała na finansowanie z 
budżetu jedynie wykupu gruntów oraz prac projektowych i studialnych) droga została oddana jako ,,droga miejska lokalna,, ( czyli  jak określają to dokumenty zgłoszenia do odbioru  ,,wschodnie obejście Torunia") i nigdy nie będzie mogła bez całkowitej i niezwykle kosztownej przebudowy zostać ani autostradą ani 2 pasmową drogą ekspresową! I to wcale nie tylko z powodu nie uwzględnienia wymogów ochrony środowiska , ale że odcinek projekt zakładał prędkość projektową 100 km/godz., a nie 
obowiązujące od 1997 r. wymogi ( 110 dla drogi ekspresowej i 120 dla autostrad wprowadzone Ustawą z 20 czerwca 1997 Prawo o ruchu drogowym Dz.U. z 1997 nr 98). Tymczasem prawo UE zdecydowanie zwalcza korupcje, a w przypadku wydania przyznanych środków niezgodnie z ich przeznaczaniem nakazuje zwrot całej otrzymanej kwoty. Skandalem jest wiec oznaczenie odcinka znakami ,,Droga Ekspresowa,, wbrew złożonemu przy odbiorze oświadczeniu. Dlatego też niniejszym publicznie ogłaszam mój autorski projekt 
opracowany na podstawie przeprowadzonych od 1998 r. wizji lokalnych oraz studium projektowego alternatywne do dotychczas zgłaszanych i realizowanych projektów oraz koncepcji drugiego mostu drogowego.

Część 2 ( strona 2)  LISTU OTWARTEGO DO PREZYDENTA TORUNIA Z 17.12.2002
1. Rozpoznanie programu potrzeb:
a) oddzielenie od ruchu miejskiego ruchu tranzytowego drogami krajowymi spełniającymi wymogi konstrukcyjne UE nacisku na oś napędowa 115kN/oś ( 11,5t/oś). Nie dokonanie tego możliwie szybko będzie przyczyną na strat w wielkich rozmiarach w postaci: -niszczenia poprzez zanieczyszczenia komunikacyjne ( głównie NOx ) zabytków Torunia w pisanych na listę światowego dziedzictwa -ustawiczne remonty dróg miejskich co 2 -3 lat i związane z tym olbrzymie marnotrawstwo środków -zanieczyszczenia i hałas 
szkodliwie wpływający na zdrowie mieszkańców i ponoszenie podwyższonych wydatków na służbę zdrowia -ograniczenie pobytu turystów do zwiedzania Torunia ze względu na odczuwalny brak poczucia komfortu 
b) wytyczenie lokalizacji 2 mostów których niezbędność zakładały już projekty z 1938 r. tak aby odciążały one zarówno ruch przez obecny most drogowy jak i przez Podgórz , a także by nie kierowały ruchu krajowego do centrum przez np. ul Grudziądzką 
c) uwzględnienie przy konstrukcji mostu możliwości i konieczności przepompowania ścieków z podgórza do Oczyszczalni ścieków zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
d) przeniesienie dróg krajowych 10 i 15 oraz S-10 poza strefę ochrony ujęcia wody Toruń -Nieszawka
e) zastosowanie wiaduktów nie zaś skrzyżowań z sygnalizacją świetlną gdyż budowa kolejnych skrzyżowań na istniejących drogach wyjazdowych, tak jak w przypadku dalszej realizacji trasy średnicowej nie ułatwia lecz spowolni przejazdy przez miasto.
f) Uwzględnienie wymogów ochrony osiedli mieszkaniowych od hałasu, ochrony lasów miejskich zwłaszcza cennych przyrodniczo jak na Barbarce oraz wartości kulturowych takich jak toruńskie fortyfikacje.2. Rozwiązanie preferowane na podstawie analizy studialne rozważanych wariantów:a) Budowa węzła GLINKI w pobliżu obecnego skrzyżowania dróg 10 i 15b) most z droga za Oczyszczalnia miejska i Polchemem lub pomiędzy Polchemem i Merinoteksemc) Obwodnica wokół lotniska co będzie korzystne w przypadku 
możliwego wzrostu jego znaczenia (zgodność z i obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)d) Wybór wariantu godzącego wymogi ochrony przed hałasem osiedli Wrzosy, lasów Barbarki oraz wartości historycznych takich jak Fortyfikacje Torunia.e) Węzeł i wiadukt nad drogą na Gdańsk oraz torem kolejowym na wysokością za miejskim wysypiskiem
f) Wiadukt nad torami za "Elana"
g) Przejście pomiędzy terenem przemysłowym ul Wapiennej [jest jeszcze lepsza lokalizacja nie wspomniana przeze mnie w liście 17.12.2002 również korzystne dla rozwoju tego terenu. ( zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego) oraz Cegielnią na ul. Olsztyńskiej 
h) Wiadukt pod ul. Olsztyńska ( istniejący wiadukt na drodze polnej- zgodność z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)
i) Węzeł przy istniejących zjazdach odcinka Lubicz -Czernice ( zgodność z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego
j) Połączenie ul Poznańskiej i Łódzką planowanym połączeniem ul Okólną lub na granicy Poligonu [ czyli obecnie wybudowaną trasą średnicową na podgórzu i Stawkach] (zgodność z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego
k) Przebudowa istniejącego wiaduktu koło terenów przemysłowych ul. Lipnowskiej [to sformułowanie zasugerowało moim zdaniem lokalizacje mostu Bernarda Kwiatkowskiego oraz...cała nieszczęsną dla Torunia historie z firma KABO ] na węzeł drogowy i poprowadzenie stad drogi i mostu przez Wisłę do Szosy Lubickiej i ul Wschodniej oraz drogi tunelem pod ul Wschodnią ( w przypadku tunelu brak konfliktu z obecnym planem zagospodarowania przestrzennego)[ pozwoliłem sobie nie wspominać o tym ze sama ul. 
Wschodnia jest za wąska na korytarz komunikacyjny dla drogi krajowej, mając odpowiednie rozwiązanie gdybym o nie został zapytany..ale do dnia dzisiejszego nikt mnie jako autora nie pytał...] 

3.Finansowanie inwestycji wspólne: Budżet Państwa, GDDKiA, Miasto Toruń, Gminy Łysomice i Lubicz ( choćby w niewielkim stopniu równoważącym korzyści uzyskania dobrej drogi lokalnej 552 oraz całkowitej likwidacji obecnego nią ruchu tranzytowego ( oraz korków na skrzyżowaniu w Łysomicach , ale na wspólne ponad lokalne projekty łatwiej uzyskaj dotacje UE ) a także koncesjonariusz a-l GTC (rekompensata za uzyskane korzyści z tytułu niezgodnej Z prawem i przeznaczeniem budowy toruńskiego odcinka 
a-l) w wysokości wymaganej własnego wkładu inwestycyjnego min 25% dla - uzyskania środków z UE. .

Niniejszy projekt jest projektem autorskim i podlega Ustawie o prawie autorskim. Ponieważ powyższy projekt wraz ze wskazanymi źródłami jego finansowania i podstawami prawnymi stanowiska TET w tej sprawie dają realna szansę nie tylko na rozwiązanie nabrzmiałych problemów komunikacyjnych Torunia, ale pokazują konieczność i możliwość szybkiego dostosowania standardów UE w egzekwowaniu obowiązującego prawa w Polsce dzięki tego typu publikacjom prawnym, liczę na szerokie poparcie społeczne i 
instytucjonalne niniejszy projektu.

Pełnomocnik TET
Jerzy Czerny . 

DOWÓD Nr 3 Artykuł z tygodnika NEWSWEEK 2008 ( w zakłądce obok) świadczący jak wadliwie i szkodliwie dla układu komunikacyjnego Torunia (oraz naruszając prawnie chronione  prawa autorskie pomysłodawcy koncepcji mostu  w ciagu ul Wschdnej)  jak bezprwie postępował podczas lokalizacji nowego  mostu Prezydent torunia i jego Pełnomocnik ds inwestycji   



DOWÓD nr 3 tekst Koncesji dla GTC na budowe A-1 na odcinku Rusocin Czerniewice z 1997 r.
z którego wynika że zGTC ktra otrzymała koncesję w1997 a GTC  SA która w 2008 uzyskała pozwolenai na budwę A-1 Wokjewody Kujawsko -pomorskiego to ni etasma GTC , o zupełnei innym numerze NIP i Numerze rejstracji KRS w całakiem innym sądzie gospodarczym :
-GTC z 1997 
Krajowy Rejstr Sadowy prowadzony przez Sąd Rejonowy w Gdańsku XII Wydziła Gospodarczy Rejestrowy w dziale B nr 11116 -GTC z 2008
 Krajowegy Rejestru Sądowego
prowadzonego przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku, VII Wydział
Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod nr KRS: 0000015808, NIP 957
05 53 373,    



Dodam że niedawne nieoswołalne  uniważnienie wygraej Polskiej drużyny Piłki Nożnej i uznaiem że wygrywa drużyna przciwa "walkowerem" z powodu występownia w meczu zawodnika który nie odbył w sposób właściwy  kary za czerwoną kartke , jest nie porónywalnie znikomum przwinieneim i naruszeniem przepisów  w stosunku do dani i utrzymywnaia koncesji firmie która nie istniała w 1997 r.i która miała i ma  znikomy kapitał do budowy i utrzymania w należytym stanie eksploatacyjnym odcinka na który dostała Koncesj,e bez dotowania jej przez budżet państwa.     


 

DOWÓDnr 4 
POROZUMIENIE
zawarte w dniu 14 lipca 2008 r. pomiędzy:
(1) GENERALNYM DYREKTOREM DRÓG KRAJOWYCH I AUTOSTRAD,
dalej zwanym �GDDKiA", reprezentowanym przez Lecha Witeckiego,
oraz
(2) OGÓLNOPOLSKIM TOWARZYSTWEM OCHRONY PTAKÓW, dalej
zwanym ,,OTOP,, z siedzibą przy ul. Hallera 4/2, 80-401 Gdańsk, 
wpisanym do
rejestru stowarzyszeń, innych organizacji społecznych i zawodowych,
fundacji i
publicznych zakładów opieki zdrowotnej Krajowego Rejestru Sądowego
prowadzonego przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku, VII Wydział
Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod nr KRS: 0000015808, NIP 957
05 53 373, reprezentowanym przez:
Dariusza Gerarda Sawickiego - Prezesa Zarządu Wiesława Nowickiego -
Członka Zarządu oraz
(3) GDAŃSK TRANSPORT COMPANY S.A., dalej zwaną ,,GTC,,, z siedzibą
przy ul. Sadowej 8, 80-771 Gdańsk, zarejestrowaną w rejestrze
przedsiębiorców
Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonym przez Sąd Rejonowy Gdańsk-
Północ w Gdańsku, VII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego,
pod nr KRS: 0000018489, NIP: 583-10-92-438, kapitał zakładowy 45.873.200
PLN
wpłacony w całości, reprezentowaną przez:
Tomasz Kozłowskiego - pełnomocnika
W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE
(A) W dniu 28 września 2007 r. Wojewoda Kujawsko-Pomorski wydał decyzję
nr 21/2007 o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację
przedsięwzięcia polegającego na budowie autostrady Al Nowe Marzy
-Czerniewice, km 89+494,76-151+900 (�Decyzja Wojewody").
(B) W dniu 14 lutego 2008 roku Minister Środowiska wydał decyzję sygn.
DOOŚ-130D/1448/OD/2008/EB (,,Decyzja Ministra,,), którą częściowo 
uchylił,
zmienił i w pozostałym zakresie utrzymał w mocy Decyzję Wojewody[...]


Wniosek:
GTC z 1997 i GTC z 2004 r to cłakiem dwie rózne firmy o innym KRS i innym NIP jedynie o zbierznej naswzwie nadanej jej w okolicznosciach art 58 k.c. ( próby obejścia przelisów czyniaccyh takie zabiegi wswietle polskiego i reuropejskiego prawa ( polska jest od 1.05 2005 cłzonkiem UE -nieważymi "ex nunc et extunc" czyli od samego początku i od zawsze,a formalie od zgłoszneia sądom naruszneie art 58 k.c. oraz art 231 kk i 271kk) są to całkiem dwie różne firmy mimo że przyjęły toż samą nazwę,oraz że GTC jako aktualny użytkownik autostrady A-1 nie mógł prawomocnie otrzymać Koncesji w 1997 bo jest to firma powstała dopiero w 2004 roku, a przecież nie można udzilić Koncesji firmie nie istniejacej w dniu przyznawanai Koncesji.



 Miasto dziś się tłumaczy wobec mieszkańców że za połączenie z a-1 odpowiada GDDKiA , ale przecież wadliwy projekt bez możliwości wjazdu na węzeł w Czerniewicach z DK 91 powstawał od 1991!

Natomiast już w 2008 r( załączony poniżej artykuł z tygodnika  "Newsweek") było wiadomo, że były wojewoda toruński 1991-1998 i dyrektor Oddziału Terenowego w Toruniu Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad w latach 1998-2002 oraz pełnomocnik Prezydenta Torunia Michała Zaleskiego 2004-2009
przy lokalizacji trasy nowomostowej dla korzyści osobistych  popełnił korupcje (wraz z ze swoim byłym podwładnym z ABiEA Wiktorem Krawcem ) na rzec swojej "przyjaciółki" właścicielki Firmy KABO  , wyginając zupełnie niezasadnie trasę nowomostową i budując zupełnie niepotrzebny wiadukt kolejowy, tyko po to by jego przyjaciółka zaroiła na konieczności wykupienia jej zakładu i 4,5 ha działki  ( przy czym obiekt ten był dzierżawiony od miasta, a zgodne na wykup podpisano gdy już zapadła decyzja lokalizacyjna mostu!

W rezultacie powstała bardzo droga przeprawa kończąca się rondem zamiast wiaduktem ze zjazdem dwu poziomowym jak mogło by być gdyby trasa nie skręcała w Lipnowską tylko biegła do ul Łódzkiej wzdłuż Otłoczyńskiej. Co ciekawa by wykazać że trasa musi skręcić w 2004 też gdy już była znana nowa lokalizacja mostu w ciągu ul Wschodniej miasto w dziwny sposób zrezygnowało z  trzymanej do lat 60 tych rezerwy pod połączenie mostowe z centrum i zaprojektował w tym miejscu inwestycje  z dotacji UE tylko po to by móc tłumaczyć dziwne wygięcie tym że  gdyby chcieć na bardziej racjonalna lokalizację mostu , to trzeba by zwracać otrzymana dotacje UE!  


Jerzy Czerny
 karta99goerlitz@gmail.com

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=10494


Do:
Elżbieta Bieńkowska, Wicepremier i Minister Infrastruktury i Rozwoju 

Ewa Tomala-Borucka, dyrektor GDDKiA
Ministerstwo Infrastruktury i
Rozwoju, ul. Wspólna 2/4,
Warszawa oraz Generalna Dyrekcja
Dróg Krajowych i Autostrad, ul.
Wronia 5, Warszawa



Po otwarciu odcinka autostrady A1 między Toruniem  Włocławkiem gród Kopernika stracił bezpośrednie połączenie z trasami szybkiego ruchu w Czerniewicach: między drogą krajową nr 91 a autostradą A1 oraz drogą ekspresową S10. Południowa część miasta została odcięta od węzła autostradowego. A to komplikuje dojazd, utrudnia funkcjonowanie firmom, zmusza do kluczenia po mieście i wydłuża podróż nawet o kilkanaście kilometrów. Autostrada A1 to trzon komunikacyjny województwa kujawsko-pomorskiego, który wymaga czytelnego układu zjazdów i wjazdów. Pomimo iż 200-tysięczny Toruń znajduje się w bezpośrednim
sąsiedztwie autostrady i obok miasta powstały trzy węzły autostradowe, mieszkańcy są w stanie dziś wygodnie korzystać z jednego - w Lubiczu.


Dlatego też apelujemy o priorytetowe potraktowanie budowy połączenia autostrady A1 z drogą krajową nr 91 przed wjazdem na stację poboru opłat związaną z węzłem Czerniewice (Toruń Południe), a także jak najszybsze przystąpienie do projektowania i budowy takiego łącznika. Jednocześnie apelujemy o uzupełnienie znaków informujących o zjeździe do Torunia m.in. poprzez ustawienie kierunkowskazów przed wjazdem do miasta od strony Ciechocinka prowadzących kierowców na centralny dla Torunia węzeł Lubicz i na węźle Turzno tak, aby kierowcy nie byli tam kierowani jedynie w kierunku Olsztyna.


Apelujmy również o zmianę nazewnictwa węzłów drogowych. Wzorem Grudziądza i Włocławka węzły autostradowe w sąsiedztwie Torunia powinny nosić nazwy: Toruń Północ (obecnie Turzno), Toruń Wschód (Lubicz) i Toruń Południe (Czerniewice). Ta zmiana ma nie tylko wymiar czysto praktyczny - czytelność nazewnictwa i oznakowania węzłów drogowych pozwoli podróżującym A1 jednoznacznie określić miejsce zjazdu do Torunia, na co nie zawsze pozwalają nazwy mniejszych miejscowości - ale też znaczenie dla szeroko pojętego rozwoju gospodarczego Torunia.



Niżej podpisany/a:
"Gazeta Pomorska"
87-100 Toruń
wojciech.giedrys@pomorska.pl